| [Film] Ulubiony film i dlaczego? | |
Wysłany: Śro 23:53, 05 Kwi 2006 |
|
|
Myku |
Nowicjusz |
|
|
Dołączył: 03 Kwi 2006 |
Posty: 5 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Skąd: Neleśnikowo City |
|
|
|
|
|
|
|
|
mimo ze ostatnio nie ogladam nowych filmow, czesto wracam do tych starszych - kultowych! Jednak warto obejrzec nieraz cos innego, czego sie jeszcze nie widzialo... i tutaj propozycja, zeby kazdy z was polecil swoj ulubiony film.
To moze ja zaczne, i na pierwszy ogien pojdzie:
- Pulp Fiction -
Reżyseria: Quentin Tarantino
Scenariusz: Quentin Tarantino
i tutaj w zasadzie moglbym skonczyc recenzje :p tego pana nie trzeba chyba nikomu przedstawiac. Film a w zasadzie jego fabula jest ukazana od tylu (dla niewatajemniczonych moze to byc troche niezrozumiale)... zreszta trzeba to obejrzec zeby zakapowac.
Plusy:
-obsada
-scenariusz
-gra aktorska
-teksty!
-and more more more
Minusy:
-na pewno sa ale ja ich nie dostrzeglem
kto nie ogladal tego arcydziela nie moze uwazac sie za kinomaniaka
na teraz starczy, teraz wasza kolej
cdn. |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
|
| juice | |
Wysłany: Czw 16:32, 06 Kwi 2006 |
|
|
forzajuve |
Bywalec |
|
|
Dołączył: 04 Kwi 2006 |
Posty: 16 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Skąd: tam gdzie forum |
|
|
|
|
|
|
|
|
Juice (1992)
produkcja: USA gatunek: Dramat, Kryminał
data premiery: 1992-01-17 (Świat)
reżyseria Ernest R. Dickerson scenariusz Gerard Brown III, Ernest R. Dickerson zdjęcia Larry Banks muzyka Wendy Hedin od lat: 15 czas trwania: 95
opisy
Czterej kumple z Harlemu: Q, Biskup, Raheem i Steel dowiadują się, że ich przyjaciel został zabity w trakcie strzelaniny w pobliskim barze. Biskupowi imponuje życie przestępcy i mówi swoim przyjaciołom, że nie 'mają jaj'. Żeby udowodnić mu, iż tak nie jest cała czwórka napada na sklep. W trakcie napadu Biskup zabija sprzedwacę. Kumple uciekają, ale w trakcie gwałtownej wymiany zmian Biskup zabija również Raheema. Żeby nie pójść do więzienia postanawia pozbyć się również Q i Steele'a.
obsada
reżyseria
Ernest R. Dickerson
scenariusz
Gerard Brown III
Ernest R. Dickerson
aktorzy
Omar Epps: Q
Tupac Shakur: Bischop
Jermaine Hopkins: Steel
Khalil Kain: Raheem
Cindy Herron (I): Yolanda
Vincent Laresca: Radames
George O. Gore: Brian
Grace Garland (II): Matka Q
Queen Latifah: Ruffhouse M.C
Donald Faison: Student
Flex Alexander: Anonsujący
Ed Lover: Sędzia na zawodach DJ'ów
Doctor Dré: Sędzia na zawodach
Idina Harris: Keesha
Samuel L. Jackson: Trip
zdjęcia
Larry Banks
muzyka
Wendy Hedin
scenografia
Lester Cohen (I)
producent
David Heyman
montaż
Samuel D. Pollard |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
| | |
Wysłany: Czw 19:40, 06 Kwi 2006 |
|
|
kaczor |
Bywalec |
|
|
Dołączył: 01 Kwi 2006 |
Posty: 30 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Skąd: Mieszka I |
|
|
|
|
|
|
|
|
ta.. ladnie przekopiowales.. elegancko ;P
wiesz ja nic nie mam do kopiowania dobrych tresci.. ale zeby caly post nie zawieral ani jednego slowa od autora? nie ladnie.. ;p a ogladales w ogole ten film? bys przynajmniej napisal czemu Ci sie podoba
co do mnie, to nie zmiennie od kilku lat... Requiem for a dream, powtorze to po raz enty 'film ktory ryje czache, film po ktorym dziwnie sie czulem przez kolejne dwa dni i mialem mysli samobojcze ;p film boski pod wzgledem przeslania, muzyki i tak dosadnie pokazanej kleski czlowieka... ' swoja droga dawno nie ogladalem.. nie wiem czemu nie mam go na dysku, a plyta w pozyczeniu, ale odrobie to.. swieta ida, czas wolny
poza tym, to ja fanem komedii przeciez jestem z Asterixem i Obelixem Misja Kleopatra na czele i tego typu filmu z poprostu miażdżącym polskim dubbingiem |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
| | |
Wysłany: Nie 21:02, 09 Kwi 2006 |
|
|
Jarecki |
Nowicjusz |
|
|
Dołączył: 03 Kwi 2006 |
Posty: 7 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Długo się nad tym zastanawiałem. Ulubiony film??? HYM Tak naprawde to jest ich wiele, można by o tym kiążkę napisać. Nie jestem wybrednym "kinomanem" aczkolwiek hałtury nie zniosę. Przechodząc do meritum moich wypocin wypunktuję poniżej co istotne :
-HACKERS -dlaniektorych dno ale dlamnie osobiście rewelka muzyka, klimat, no i Angelina;
-Once Upon a Time in the West (Pewnego razu na Dzikim Zachodzie) dla osób, które oglądały ten przejmujący obraz uzasadnienie jest zbyteczne ale żeby nie było. Popierwesze primo ultimo klasyka westernu, niesamowity klimat potęgowany wspaniałą muzyką, no i "Pan chrmonijka wymiata"
- Dead Poets Society "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" - film super dobra obsada troszeczke ideologi a tak naprawde to ostatnia scena "Kapitanie mój kapitanie..." polecam dla tych, którzy nie widzieli .
To tyle twórczość Tatantina pominołem świadomie wręcz nawet celowo tego faceta i jego filmów nie da sie zklasyfikować, opisać poprostu to jest wzorzec do, którego trzeba dążyć.
UFFFFF napisałem się więcej niż na maturze z polskiego hehheeh:) |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
| | |
Wysłany: Pią 14:49, 28 Kwi 2006 |
|
|
KuLa2030 |
Bywalec |
|
|
Dołączył: 28 Kwi 2006 |
Posty: 12 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Moj ububiony Wróg u Bram !!!!!!!!!!!!!!!! |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|